Ślub na Bali Marta i Marcin

img-409“I Marta take you Marcin to be my beloved husband, I promise to love and to cherish to honor and respect, to share with and comfort you, in need and in plenty, for as long as we both shall live… .”

ślub na Bali

…12 000 km od naszych rodzinnych miast, rodzin i przyjaciół, a wszystko po to, by w niezwykłych okolicznościach powiedzieć sobie sakramentalne „TAK” – czyli ślub na Bali.

Już na samym początku wykluczyliśmy tradycyjne polskie wesele z mnóstwem gości i zabawą do białego rana. Ten dzień miał być tylko dla nas. W Internecie natknęliśmy się na ofertę biura podróży Victoria Travel z Warszawy – „Ślub za granicą”. Jeszcze tego samego dnia podjęliśmy kontakt z Panią Victorią Iwanowską. Początkowo wahaliśmy się przy wyborze miejsca naszego ślubu, ale czasem zdaliśmy sobie sprawę, że tak naprawdę naszym głównym kryterium jest pogoda… I takim oto sposobem w dniu 29 lipca 2013 roku wylądowaliśmy na Bali.

Po opuszczeniu lotniska przeżyliśmy szok kulturowy. Setki skuterów, hałas, tłok i nieustający ryk klaksonów. W naszych głowach zaczęły kłębić się myśli, czy my przypadkiem „nie pomyliliśmy” samolotów? Dobrze, że efekt zaskoczenia trwał jednak krótko. W hotelu zostaliśmy przywitani jak nowożeńcy, chociaż jeszcze nimi nie byliśmy, ale było tak miło, że postanowiliśmy darować sobie dalsze wyjaśnienia. Kolejne dni mijały nam na smakowaniu balijskiej kuchni, poznawaniu kultury i „nic nie robieniu”, i tak aż do 5 sierpnia.

Dzień naszego ślubu wyglądał, od początku do końca, tak jak sobie wymarzyliśmy, …plaża, …szumiący ocean, …słońce przedzierające się przez chmury i …my. Pani, która rezyduje na Bali, dopięła wszystko na ostatni guzik. Przez pozostałe dwa tygodnie naszego urlopu przemierzyliśmy Bali wzdłuż i wszerz, spróbowaliśmy przeróżnych balijskich potraw i cieszyliśmy się słońcem.

Niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy… Nam pozostały wspomnienia… nasze wspomnienia…

[nggallery id=317]

Tagi strony: , ,

Zobacz także najnowsze oferty podróży poślubnych: